To popularne słowo, znane nam z reklam i programów telewizyjnych jest w rzeczywistości terminem trudnym do zdefiniowania. Gdzie tak naprawdę mieści się nasza odporność? Ile odporności mamy? Jak możemy ją poprawić, by wirusy i bakterie z naszego otoczenia nie miały do nas dostępu? W sezonie jesienno-zimowym, kiedy bardzo łatwo o banalne przeziębienie, infekcję gardła, ale i o grypę czy zapalenie oskrzeli, te pytania zadaje sobie duża liczba osób. Naukowcy zbadali wiele substancji potencjalnie odpowiedzialnych za stymulowanie odporności i wyodrębnili te, które są naprawdę wiarygodne, te, które mają pewien nie do końca wyjaśniony potencjał działania oraz te zupełnie bezużyteczne. Sprawdź, do której grupy zaliczył się preparat, któremu ufasz i któremu powierzasz swoją odporność w sezonie infekcji.
Ile kilogramów odporności mamy w swoim ciele?
Około półtora kilograma. Nasza odporność nie jest skupiona tylko w jednym narządzie. Aby być skuteczna w walce z antygenami (antygen to każde obce ciało/cząsteczka) musi ona docierać wszędzie. Tak więc nasze węzły chłonne rozrzucone są po całym ciele, w jelicie mamy kępki Peyera, w gardle migdałki, a niezliczona ilość skupisk komórek odpornościowym o mniejszych rozmiarach znajduje się w naszej skórze i przewodzie pokarmowym. Bardzo ważnymi narządami, bez których nasza odporność pracuje znacznie gorzej, są również grasica i śledziona.
Co robi moja odporność?
Odporność, którą posiadamy to nic innego jak zdolność reakcji naszego organizmu na pochodzące z zewnątrz szkodliwe patogeny: wirusy, bakterie, grzyby. Sprawny układ odpornościowy rozpoznaje antygen, a następnie unieszkodliwia go natychmiast lub wytwarza przeciw niemu przeciwciała, które działają nieco wolniej, ale raz wyprodukowane są gotową bronią w następnej walce z tym samym antygenem. Przeciwciała są produkowane przez wyspecjalizowane komórki- limfocyty B. Ten mechanizm wykorzystują szczepienia. Szczepionka jest z reguły zawiesiną zabitych drobnoustrojów lub tylko ich fragmentów, które w kontakcie z limfocytami prowadzą do produkcji przeciwciał. Jeśli osoba spotka się potem z żywymi drobnoustrojami, przeciwciała uchronią ją przed chorobą lub sprawią, że będzie ona przebiegała dużo łagodniej.
Jak wzmocnić swoją odporność?
Na rynku istnieje ogromna ilość preparatów, które mają nam rzekomo pomóc w zwiększeniu odporności. Niestety, jak dotąd jedynym pewnym sposobem zapobiegania infekcji są szczepienia i podawanie lizatów bakteryjnych. Lizaty są przeciwwskazane u osób z chorobami autoimmunologicznymi, jak stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów czy toczeń trzewny. Toczą się dyskusje nad skutecznością działania innych preparatów: probiotyków, wyciągu z jeżówki, kwasów omega-3. Prawdopodobnie posiadają one pewien potencjał w stymulowaniu odporności, ale nauka wciąż posiada zbyt mało danych, by z całą pewnością stwierdzić, że preparaty te są wiarygodne. Wszystkie inne substancje, suplementy diety oraz leki homeopatyczne, jak wykazały badania nie są skuteczne, a odporność po ich zastosowaniu nie wzrasta. Zamiast więc przyjmować niesprawdzone preparaty, warto w okresie grypowym zadbać o zdrowsze odżywianie, więcej ruchu na świeżym powietrzu i dłuższy sen. Efekty tych prostych działań mogą być ogromne.
Kardiomiopatia
Znane jest wiele chorób naszej życiodajnej pompy, czyli serca. Wiemy, że istnieje choroba wieńcowa, nadciśnienie, różne wady serca, choroby osierdzia, ale o tym schorzeniu mówi i słyszy się rzadziej. A powinno to się zmienić, gdyż kardiomiopatia tworzy zespół chorób serca, które uważa się za obarczone stosunkowo wysokim ryzykiem zgonu.
Bezpłodność może być wrodzona lub nabyta, np. w następstwie stosowania hormonalnych środków antykoncepcyjnych. Głównym celem metod antykoncepcyjnych jest rozsądne planowanie rodziny.
Migrena
Migrena- jak powszechnie wiadomo, jest chorobą, która nie tylko niszcząco wpływa na nasze funkcjonowanie podczas wykonywania codziennych czynności, ale przede wszystkim jej destrukcyjny wpływ rzutuje na procesy wewnątrz chorego organizmu. Ból, coraz silniejszy, występujący coraz częściej i coraz bardziej niszczący nasze życie staje się z czasem nieodzownym elementem naszych zrujnowanych dni.